Skip to content

Ksiądz Józef i siostra Faustyna

 

FontCandy (10)

16. rocznica śmierci księdza Józefa Tischnera. W Roku Miłosierdzia warto wrócić do jego „spotkania” z siostrą Faustyną. Spotkania w chorobie i umieraniu.

„Czy mocowałeś się kiedy, drogi Czytelniku, ze swoją własną miłością? Czy odczułeś bezradność, w jaką wtrąca miłość bezsilna? Miłości takiej doświadczyli ci, co podziwiali wspaniałość skazanej na zniszczenie Jerozolimy. Także Jair, także siostry Łazarza. Teraz przychodzi kolej na Chrystusa. Patrząc na zagubionego wśród swoich bied człowieka, Bóg partycypuje w miłości bezsilnej. Człowiek sam wyda na zniszczenie to, co z takim mozołem budował”.

Tak pisał Tischner dwa miesiące przed śmiercią w swoim ostatnim tekście. Maleńkość i jej Mocarz jest artykułem przygotowanym z okazji (pod pretekstem?) kanonizacji siostry Faustyny.

„Miłość jest więzią uczestnictwa – wyjaśniał Tischner. – »Miłuję cię« oznacza, że mam udział w tym, co twoje; »miłujesz mnie« oznacza, że masz udział w tym, co moje. Uczestnictwo to coś więcej niż poznanie źródłowe, i to nawet w sensie fenomenologicznym. Dla Greków przykładem uczestnictwa jest relacja muzyki i tańca. Tancerz »uczestniczy« w muzyce, gdy potrafi przełożyć ją na ruch. Dlatego taniec jest czymś więcej niż odbijaniem zewnętrznej rzeczywistości. Muzyka zagarnia mnie, zagarnia ciebie i obejmuje nas wszystkich. Tak buduje się wspólnota wiary. Wspólnota wiary jest budowlą szczególną, której struktura nie przypomina muzyki. A dzięki artyście może jednak stwarzać wspólnotę.

[…] wiara siostry Faustyny jest wyzwaniem dla współczesnego człowieka. W jakim sensie? Dzisiejszy człowiek jest pochłonięty wolą mocy. Jego ideą życiową jest panowanie nad światem i innym człowiekiem. Z Dzienniczka płynie inne przesłanie. Bardziej niż czegokolwiek człowiek potrzebuje miłosierdzia. Moc, która nie służy miłosierdziu, prowadzi człowieka na bezdroża.

Cytowany fragment Dzienniczka jest śladem pięknej wiary i mistyki św. Pawła: »Albowiem miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. Umarł za wszystkich po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał«”.

 

tekst pochodzi z książki mojego autorstwa, zdjęcie ma swoje źródło na stronie jozeftischner.pl

Share This:

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *